Antyimigranckie protesty w Bułgarii

Poinformuj innych:

Wikimedia Commons

W ostatnich dniach nasilają się protesty przeciwko imigrantom. Dochodzi do nich mimo coraz mniejszej ilości przybywających islamistów.

Przyczyną zmniejszającej się ilości przybyszów jest temperatura, która jest drastycznie niska. Od początku roku do Bułgarii przybyło “niewiele ponad 200 osób”.

Dzisiaj w Elin Pelin, miasteczku 30 km od Sofii odbył się wiec, którego uczestnicy domagali się wypędzenia syryjskich rodzin. Po otrzymaniu prawa pobytu z przyczyn humanitarnych ulokowani zostali w Elin Pelinie. Jednak mer Iwajło Symeonow odmówił zameldowania ich, tłumacząc się wolą wyborców. – Syryjczycy powinni znaleźć inne miejsce zamieszkania. Nie dopuszczę, by ktoś naruszył pokój w mieście – mówi mer. Dodał, że to nie władze gminy podejmowały decyzję o rozmieszczeniu syryjskiej rodziny oraz że on jej nie wykona.

Zdaniem Państwowej Agencji ds. Uchodźców działania mera naruszają zarówno konwencje międzynarodowe, jak i ustawodawstwo bułgarskie gwarantujące przestrzeganie praw człowieka.

Chodzi o rodzinę Fatimy i Fachima Dżaberów, która żyje na uchodźstwie od pięciu lat; pochodzą z Aleppo. – Szukaliśmy spokojnego życia i myśleliśmy, że znajdziemy je w Bułgarii – mówił Fachim. Według protestujących rodzina “sprowadza wojnę” do miasteczka.

Protesty w Elin Pelinie nie są jedynymi tego rodzaju w ostatnich dniach.

Poinformuj innych:
Źródło:

interia.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *